Blog inspirowany Copenhagen Cycle Chic.

piątek, 14 marca 2014

Rowerowe Włochy: Ferrara cz.3 (rodzinnie)

Trochę przyładów przewożenia dzieci. Jako, że wiele włoskich miast pełnych jest wąskich, wybrukowanych uliczek, to niezwykle rzadkim widokiem są szerokie przyczepki prowadzone przy ziemi. Dzieciaki wozi się głównie w fotelikach lub na innych konstrukcjach na ramie roweru.




Babcia rowerująca z wnuczkiem.

Bez krzesełka też się jakoś da!

Weekendowa przejażdżka z mamą



Wielkie zakupy na rodzinny obiad

I widok który urzekł mnie najbardziej. Pod serwisem rowerowym stoją naprawione rowery opatrzone kartką z imieniem właściciela. Można odebrać pacjenta w dowolnych godzinach, nawet w niedzielę :) Nikt ich nie ukradnie, w końcu są podpisane... od lewej Johnattan, Ricardo i Alberto.